Bydgoszcz, luty 1945. Mieszkańcy oczyszczają miasto z napisów i tablic niemieckich. Fot. PAP

Warszawa, 1 maja 1945. Uczestnicy pochodu pierwszomajowego zgromadzeni na Placu Teatralnym. Fot. PAP

Warszawa, grudzień 1945. Uliczna sprzedaż choinek przed świętami Bożego Narodzenia. Fot. Zdzisław Wdowiński / PAP

Warszawa, 19 stycznia 1945. Defilada żołnierzy I Armii Wojska Polskiego na ulicy Marszałkowskiej. Fot. Wojskowa Agencja Fotograficzna (WAF) / Narodowe Archiwum Cyfrowe (NAC)

Rok 1945. Między wojną a podległością

Ukazuje się dekret o amnestii dla członków podziemia zbrojnego. W jego następstwie ujawnia się i składa broń blisko 45 tysięcy żołnierzy organizacji konspiracyjnych. Trzy dni później, 5 sierpnia, dowództwo Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj postanawia zakończyć działalność. Żołnierze, którzy decydują się skorzystać z amnestii zostają szybko objęci inwigilacją i różnego rodzaju represjami. Wielu pozostaje w podziemiu, zasilając aktywne oddziały partyzanckie. Płk Jan Rzepecki wydaje odezwę, w której wzywa, aby z amnestii skorzystali jedynie ci, którzy są do tego zmuszeni okolicznościami zewnętrznymi. 

2 sierpnia 1945

W Moskwie trwają rozmowy TRJN z władzami sowieckimi, zakończone podpisaniem umowy granicznej, określającej przebieg wschodniej granicy kraju – według ustaleń konferencji jałtańskiej. Poza granicami Polski znajdują się Wileńszczyzna, Polesie, Wołyń, Podole, Wilno i Lwów.

7‒16 sierpnia 1945

W Krakowie mają miejsce rozruchy antysemickie. Po rozejściu się plotki o mordowaniu polskich dzieci przez Żydów tłum atakuje modlących się w synagodze, jedna osoba zostaje zabita (wedle innych danych ‒ 5), wielu Żydów dotkliwie pobitych, a sklepy żydowskie zrabowane.

 

Wedle różnych szacunków niemiecką okupację przeżyło od 30 do 150 tysięcy polskich Żydów. Po zakończeniu wojny do kraju powracają także ci, którzy ocaleli na Wschodzie. Jednocześnie narastają postawy antysemickie – na tle rozpowszechniania stereotypu Żyda-komunisty, jak również obaw o konieczność zwrotu zajętych przez Polaków pożydowskich mieszkań i warsztatów. Od ucieczki Niemców do końca 1946 roku w całym kraju zamordowanych zostanie 650 do 750 Żydów

11 sierpnia 1945

Polska podpisuje niekorzystną dla siebie umowę z ZSRR o wynagrodzeniu szkód wojennych. Uzyskuje 15% reparacji z sowieckiej strefy okupacyjnej oraz prawo do mienia niemieckiego pozostawionego na jej terytorium oraz na Ziemiach Zachodnich (praktycznie doszczętnie zrabowanego wcześniej przez Armię Czerwoną). W zamian za to zobowiązuje się do dostarczania do ZSRR węgla po stałych, bardzo zaniżonych cenach, co spowoduje przez kolejną dekadę ogromne straty w polskiej gospodarce.

16 sierpnia 1945

Stanisław Mikołajczyk staje oficjalnie na czele Polskiego Stronnictwa Ludowego.

22 sierpnia 1945

Janina Rościszewska (mieszkanka Krakowa):

Wciąż się słyszy, że kogoś zamykają do więzienia. Na Montelupich takie przepełnienie, że więźniowie siedzą w piwnicy na „Bezpiece”, jaką urządzili w dawnym domu profesorów. Obchodzą się podobno z więźniami jak gestapo, ale wszystko to ma „uzasadnienie”. Każdego, kogo chcą utrącić, szkalują, że „współpracował z Niemcami”... Mało, że zamykają, ale jeszcze i hańbią w opinii. Wszystko to jednak dzieje się „pacichońku, paniemnożku” – na zewnątrz niby wszystko jak najlepiej. Sklepy pełne żywności, kiełbasy, szynki zdobią wystawy, „tandeta” zawalona towarami, przychodzą paczki z zagranicy. Ludzie zaczęli się dobrze odżywiać i mają już buty skórzane, coraz mniej drewniaków.

Kraków, sierpień

[Janina Rościszewska, 1942–1946. Kraków–Szaniec, zbiory Biblioteki Jagiellońskiej, sygn.. Przyb. 22/82]

 

Hanna Zajdman (mieszkanka Krakowa żydowskiego pochodzenia) w relacji:

Zajścia antyżydowskie w sobotę zastały mnie na ulicy Miodowej wraz z koleżanką. W pewnym momencie zauważyłam, że ulicznicy zaczepiają nas. Nie wiedząc o pogromie, powiedziałam, że pójdę po policję. Zaczęli krzyczeć: „Żydówy, Żydówy!”. Zebrał się tłum około 50 osób, który otoczył mnie (koleżankę odsunięto) i zaczął bić. Przewrócono mnie i rozebrano buty, zabrano torbę z pieniędzmi, około 1 000 zł, i zaczęto bić, i kopać, i bić. Zemdlałam i ocknęłam się dopiero w aucie, gdzie do znajdującego się sowiety powiedziałam: „Dlaczego mnie biją, przecież nie jestem Niemką” i zemdlałam znowu. […]

W karetce pogotowia usłyszałam uwagi sanitariusza i żołnierza eskortującego, którzy wyrażali się o nas jako o żydowskich ścierwach, które muszą ratować, że nie powinni tego robić, żeśmy dzieci pomordowali, że trzeba by nas wszystkich wystrzelać. Zawieziono nas do szpitala św. Łazarza przy ul. Kopernika. Pierwsza poszłam na salę operacyjną. Tuż po operacji zjawił się żołnierz, który twierdził, że wszystkich po operacji zabierze do więzienia. Tenże bił jednego z poranionych Żydów czekających na operację. Trzymał nas pod odbezpieczonym karabinem i nie pozwolił napić się wody. […] Pielęgniarki stały za drzwiami, odgrażając się i mówiąc, że czekają na zakończenie operacji, aby nas rozszarpać. […] Na sali podałam nazwisko aryjskie, aby nie narażać się na dalsze trudności.

Kraków, 11 sierpnia

[Anna Cichopek, Pogrom Żydów w Krakowie. 11 sierpnia 1945, Warszawa 2000]

 

 

 

Franciszek Bandys w zeznaniu podczas przesłuchania w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego:

Około godziny 11.00 wyszedłem przed dom. Przed bożnicą [synagogą] stał tłum […]. W pewnym momencie podeszli do mnie żołnierze i kazali mi szukać Żydów. Poszedłem z nimi do przybudówki koło bożnicy i tam znaleźliśmy jakąś Żydówkę. Żołnierze strącili ją ze schodów, a ja im pomagałem i krzyczałem: „O k... mać, gdzie ona się schowała?”. Biliśmy ją razem z milicjantami, potem zajęli się nią ludzie na ulicy, też ją bili.

Kręciłem się dalej na podwórzu. Tymczasem ci żołnierze wpadli do domu przy Miodowej 26 – to jest schronisko dla Żydów […]. Natychmiast dopchałem się za nimi, powiedziałem im, że jestem dozorcą w tym budynku. Wezwali mnie do pomocy w wyszukiwaniu Żydów. […]

Udałem się z dwoma żołnierzami i cywilem, który miał broń, na parter do Ptasznika – to był Żyd. Kazałem sobie oddać buty z cholewami, […] to są te, które noszę na nogach. […]

Wszyscy dookoła mówili, że Żydzi mordowali dzieci. Ja jeszcze do tego widziałem, że żołnierze łapią przede wszystkim Żydów, tak we mnie wzbudziła się dawna nienawiść do Żydów i po prostu ulżyłem sobie.

Kraków, 11 sierpnia

[Anna Cichopek, Pogrom Żydów w Krakowie. 11 sierpnia 1945, Warszawa 2000]

 

 

 

Józef Małgorzewski (prezenter radiowy):

Zacząłem przygotowywać projekt wielkiego montażu dźwiękowego na pierwszą rocznicę Powstania [Warszawskiego]. Początkowo zamierzano obchodzić tę chyba najbardziej tragiczną ze wszystkich polskich rocznic – raczej skromnie. Ale życie samo zakreśliło ramy uroczystości. Od wczesnego rana Warszawiacy ciągnęli tysiącami na cmentarz wojskowy, na miejsca straceń, do zbiorowych, często bezimiennych mogił w niezliczonych punktach miasta.

Z samochodem transmisyjnym wyruszyliśmy i my. Zacząłem nagraniem z Placu Trzech Krzyży. Z pękniętego dzwonu w rozwalonej dzwonnicy słychać było dźwięk podobny do jęku. […] Jechaliśmy wolno przez miasto. Na miejscach straceń płonęły światła, leżały kwiaty z biało-czerwonymi wstęgami, młodzież trzymała wartę. Na podwórzach potrzaskanych i spalonych domów przy grobach klęczeli ludzie. Na Krakowskim Przedmieściu, przy grobie poległych oficerów Armii Ludowej stali żołnierze. Stare Miasto tonęło w kwiatach. Jechaliśmy przez Plac Teatralny, Plac Żelaznej Bramy, Chłodną, Wolską… Wszędzie groby, kwiaty i światła. Na Powązkach Wojskowych tłumy ludzi. Słychać było werble. To harcerze warszawscy odprawiali apel kolegom z Szarych Szeregów, z „Zośki” i „Parasola”.

Warszawa składała hołd swoim poległym.

Warszawa, 1 sierpnia

[Józef Małgorzewski, Ze wspomnień sprawozdawcy radiowego, zbiory Biblioteki Narodowej, sygn. akc.10600]

 

 

 

Opis relacji: Hanna Zajdman (mieszkanka Krakowa żydowskiego pochodzenia) w relacji Następna relacja
Opis relacji: Janina Rościszewska (mieszkanka Krakowa) Poprzednia relacja
Opis relacji: Franciszek Bandys w zeznaniu podczas przesłuchania w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego Następna relacja
Opis relacji: Hanna Zajdman (mieszkanka Krakowa żydowskiego pochodzenia) w relacji Poprzednia relacja
Opis relacji: Józef Małgorzewski (prezenter radiowy) Następna relacja
Opis relacji: Franciszek Bandys w zeznaniu podczas przesłuchania w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego Poprzednia relacja